Piotr Mitko

Imię i nazwisko
Piotr Mitko
Lokalizacja
Katowice, Polska
WWW
http://www.piotrmitko.com

  • Wtorek, 31 sierpnia 2010

  • Piątek, 12 marca 2010

  • Poniedziałek, 8 lutego 2010

  • Wtorek, 2 lutego 2010

    • 13:32

      od 3 dni nie moge sie zalogowac do kokpitu. To kara za dlugie nieuzywanie?

  • Sobota, 5 grudnia 2009

  • Sobota, 17 października 2009

  • Środa, 7 października 2009

  • Poniedziałek, 21 września 2009

  • Czwartek, 3 września 2009

    • 02:48

      ...aż pokazałem go Siostrze :] Zebrałem dużo krytyki, a to ta mniej krytyczna z Sióstr ;] Co to będzie, gdy wróci Magda? :D Muszę się zabrać za poprawki!

    • 02:44

      Dzięki,że nadal wchodzicie na stronkę - trochę potrwa zanim pojawi się na niej coś nowego... Dziś skończyłem wstępny montaż nowego filmu. Byłem zadowolony...

    • 02:43

      koncze z numerkami, bo jestem w domu, a stąd już panuje nad blipem. SMSowo słabiutko to działa, oj słabiutko...

  • Wtorek, 1 września 2009

    • 02:37

      42..W duchu juz go chwale,ze znow mnie ratuje.Nie biore koszyka,bo ide po 3 produkty.W kasie slysze,ze karta od 20zl.Szlag moze trafic.. Rower ciezki jak czolg

  • Niedziela, 30 sierpnia 2009

    • 20:25

      41..Obejscie tak duzego sklepu to strata cennych minut, o staniu w kolejce do kasy nie wspomne. Na koncu okazuje sie,ze nie mozna placic karta. Ide do Lidla..

  • Sobota, 29 sierpnia 2009

    • 22:44

      30.Plyne juz promem na Wolin.Wyprawiono mnie w droge z zoladkiem i sakwami pelnymi jedzenia.Bylismy na plazy.Nikogo juz nie odwiedze-5 dni bede zdany na siebie

    • 10:35

      21.W nocy burza.Myslalem ze odlece:P Troche zalalo namiot,ale przynajmniej elektronika sie uchowala.Wyjechalem o 7:30 i robie teraz odpoczynek na Wolinie

  • Piątek, 28 sierpnia 2009

    • 16:47

      18.Prawie 9 godzin jazdy, 205km. Namiot rozbity w Sownie,niedaleko rezerwatu.Pod koniec bylem juz zmeczony, ale gdy teraz siedze w namiocie to tego nie czuje

    • 15:00

      16.Jestem w Czaplinku,zrobione 110.Slonce palilo,ale juz bedzie lepiej. Biskupin ominalem pociagiem,w zamian zobaczylem Slawogrod.Niepokoi kurczacy sie portfel

    • 11:40

      61.a niektóre w ogóle.Zawiodłem sie-zupełnie inaczej wyobrażałem sobie przebieg tej relacji.Mogła być ciekawsza,ale widząc jakie są problemy,troche odpuściłem

    • 11:31

      60.moja siostra czytając tą relację na blipie miała wrażenie jakbym miał coś z mózgiem.To wina skrótów myślowych i tego,że smsy nie dochodziły w kolejności :P

    • 11:29

      59.potrzebuje troche czasu by uaktualnić stronę.Relacje pisemną,krótką,ale oczywiście napiszę :) ale główny nacisk kładę tym razem na film,bo mam 11GB materialu

    • 11:27

      58.pieknie jest w domu :) Wyspalem sie, pojadlem... Teraz ogarniam siebie i to wszystko co minelo i co mnie czeka... Nogi bardzo odzwyczaily sie od chodzenia

    • 01:02

      57.Prosto po obiedzie udalem sie na impreze,choc wyglada(le)m jak menel z dworca. Jeszcze nie wlaczalem kompa... Dzis 177km. W sumie wyszlo 1958km w 92h 20 min

  • Czwartek, 27 sierpnia 2009

    • 17:45

      56.17:20 DOM!!! Wymyty przystepuje do jedzenia :D CDN.

    • 16:42

      55.jeszcze 10km. Okropna droga... Dziury, korki, syf...

    • 13:55

      54.nienawidze takich oznaczen: jest tablica \"Katowice 69\", przejechalem 10km i stoi \"Katowice 70\" :/ Dzisiaj te 11km ma dla mnie duze znaczenie

    • 11:58

      53.sa naciski ) zeby spotkac sie dzis z Rodzinka.2 wyjscia:olewka albo pociag.Wybralem trzecie:pedze jak burza(taka jaka mi w nocy nie dala spac).Jeszcze 90km

  • Środa, 26 sierpnia 2009

    • 21:50

      52.przestalo padac bo wyszedlem sie umyc:P Chyba nic z tego deszczu nie bedzie:] Pozdrawiam Eweline i Kamila:D PS.zrobilem sobie dzis najgorsze zarcie w zyciu

    • 21:21

      51.wiec jeszcze poki pamietam,pozdrawiam DMAK,DA Katowice i osobiscie Krystiana:) PS.Zaczyna padac.Mam nadzieje ze tym razem nie obudze sie w wodzie. Ciao!

    • 21:21

      50.ubolewam ze nie odpisalem na wiele smsow itp.Myslalem o roznych Osobach ale nie dalem im tego odczuc.Nawet w dzienniku zapisalem cos tylko pierwszego dnia

    • 21:15

      49.Znow strzal w 10:) Sympatyczni ludzie w Mikowicach,woj.Opolskie. Sad pelen jablek i zalapalem sie na grilla.Nie wiem ile do domu,ale wstane 5:30 by dojechac

    • 16:44

      48.dwie informacje,ktore powinny ucieszyc moja rodzine.Pierwsza,ze prawie codziennie udaje mi sie umyc :D Druga,ze do domu mam ok 200km,chyba ze gdzies zbocze

    • 15:59

      15.Wies w ktorej spalem to jednak Klempicz.Wstalem 5:30 ale godzine meczyl mnie bol brzucha wiec wyjechalem o 8.Za mna 30km.Super pogoda.Jestem przed Trzcianka

    • 15:55

      14.zaczynam tesknic za swoim codziennym zyciem,nawet gdybym mial nie wiedziec czym sie tam teraz zajac.. Ale nie ma jak w domu,wsrod Swoich. Zjem i spac :) pa

    • 15:48

      13.chcialbym miec czas by z tej trasy napisac do paru Osob, ale o to bardzo ciezko.Mysle tu o wielu Przyjaciolach i Rodzinie.Juz za tydzien bede w domu...

    • 14:15

      47.byloby teraz za duzo pisania,ale nocleg udal sie znakomicie,ciesze sie ze sie nie poddalem za wczesnie.Mam nosa do dobrych ludzi,albo swietnego Aniola Stroza

    • 13:50

      46.na szczescie tam nie zostalem i w ciemnosci jechalem dalej.Zahamowalem gwaltownie widzac dziewczyne,skrecajaca w podworko.Krzyknalem bo walnalem sie pedalem

    • 12:31

      45.wsrod kamienic i sklepow nie postawie namiotu.Spytalem rowerzystow,dlugo mysleli,poprowadzili mnie,zrobilo sie juz ciemno.Ich miejsce bylo calkiem bez sensu

    • 11:58

      43.Musialbym duzo napisac o goscinie jakiej doswiadczylem w Skwierzynie i dzis w Gorach. Pozdrawiam wszystkich swoich Kuzynow i Kuzynki! Rodzina to jest sila!:D

    • 11:50

      44.\'man should be faithful,and walk when not able,and fight to the end\'. Wczoraj juz konczyly mi sie sily,ale dojechalem do Gory.Nie wiedzialem,ze to nie wies

  • Wtorek, 25 sierpnia 2009

    • 11:10

      40.w portfelu 50gr.Stracilem wczoraj czas by w Gorzowie znalezc moj bank,bo byl zamkniety,a bankomat mial awarie.Dzis musialem kupowac karta.Najpierw w Netto..

  • Poniedziałek, 24 sierpnia 2009

    • 23:26

      39.Za mna (i Wami:) juz 2 tygodnie. Przepedalowalem 1488km w 71h 19min. Do domu mam ok 500km. Pozdrawiam (pania) Ewe i Wujka Kanarka oraz Aske z Bytomia :)

    • 22:52

      38.Dzis nie spieszylem sie,mialem wiatr w klate,rozmawialem z paroma osobami,bylo duzo pomylek,a mimo to zrobilem 172km. Nie wiem jak na to znalazlem czas:)

    • 22:30

      37.No wiec trafilem na wspaniala rodzine.. Zapytano mnie,co jest najlepsze w takim podrozowaniu - dla mnie chyba to,ze nigdy nie wiadomo co sie zdarzy

    • 21:28

      36.W Lubuskiem trafilem na kilka niesympatycznych osob,ale ludzie w Skwierzynie uratowali honor wojewodztwa.Zaproponowano mi kolacje,sniadanie,lazienke i garaz

    • 21:01

      35.Jestem zniesmaczony skala alkoholizmu na polskiej wsi.Czasem w wiosce jest 10 domow,a 5 facetow pije pod sklepem.Ich jedyny cel to uzbierac na nastepne piwo

    • 17:45

      34.\'szukac wiatru w polu\'-kto to wymyslil?Jechalem pol dnia przez pola i wialo jak skurczybyk. Szukajac krzakow by zalatwic potrzebe przegapilem drogowskaz:]

    • 11:21

      33.Dzis wiecej czasu jem niz jade:) Jestem za Stargardem (mialo mnie tu nie byc) i mysle jak dalej jechac.. Na pewno nie wg planu:) Planuje na 20km do przodu:]

  • Niedziela, 23 sierpnia 2009

    • 22:53

      32.Znalazlem swietne miejsce do spania.Mieszka tu 10letni chlopczyk,ktory pomogl mi rozbic namiot i byl bardzo rozmowny.Dziekuje Ewelinie za prowiant!:D

    • 22:33

      31.Dzisiaj \"wypas kurcze nieziemski\"D Po wypoczeciu i napelnieniu brzucha w Swinoujsciu ruszylem ochoczo i z nowymi silami.90km bez wysilku,meta -Goleniow

    • 20:32

      12.pod debem na podworku soltysa wsi bodajze Lubasz.Jutro musze zrobic 170km ale z latajacym rowerem traktuje to jako minimum:) Blazeju,dzieki za wszystko!